Dlaczego czas tak nieubłaganie szybko leci?! Nie zdążyliśmy się przyzwyczaić do domku, a tu już zaczęlismy planować kolejne ważne wydarzenia w naszym życiu… No właśnie – life. Pierwszy tydzień ostatniego miesiąca obfitował dla nas w piękne duchowe przeżycia… Przyjemnie wraca się do domu. Po lipcu w rozjazdach, nastał czas na upalny, relaksacyjny sierpień. Choć przyznam szczerze, że ja już spowrotem mogłabym pakować walizki i ruszać przed siebie 😉 Jak wspomniałam w sierpniu pogoda była naprawdę świetna. Oczywiście to wykorzystaliśmy. Razem z Nicolaskiem wyposażeni w niezbędne sprzęty plażowe, takie jak wiaderko, łopatka i foremki oraz książkę (dla Mamy) jechaliśmy rowerkiem 10 km nad jeziorko, by zaznać trochę ulgi. Popołudniami dołączał do nas Tata. Na naszym tarasie niezastąpiony okazał się basen. Nicolas wchodził się ochłodzić i spowrotem do domku. Także sierpień upłynął nam wraz z brudnymi podłogami pełnymi śladów małych stópek. A jak było u Was?

sweetmommylifejuli201622

sweetmomommylifeaugustus20163

 

sweetmomommylifeaugustus211135

sweetmomommylifeaugustus20165…oto jak wyglądają kulisy prac nad blogiem 😉

sweetmommylifeaugustus201632Słonecznie i ze smakami z Grecji.

sweetmommylifeaugustus20161“Nicolas, trzymaj kaptur, bo wiatr wieje”/nie ma spcerku bez rowera-obowiązkowo!!!/a jak na rower z Mamą i Tatą to na boisko :)/teraz Nicolas robi zakupy…

sweetmomommylifeaugustus2

Nadchodzi nowy sezon!!!!!!!!!!!!!

sweetmomommylifeaugustus3840

sweetmomommylifeaugustus3784