Wrocław to „nasze miasto”. Nie ma wizyty w Polsce bez wizyty we Wrocławiu. I nawet tym razem, mimo że w Polsce byliśmy jedynie trzy dni, znaleźliśmy czas (między wizytami u Rodzinki 😉 ), by odwiedzić nasz ukochany Wrocław. Z racji „odkrywczego” wieku naszego Synka nie mogliśmy postapić inaczej, jak udać się do ZOO. ZOO we Wrocławiu zostało założone w 1865 roku. Stało się jednym z najbardziej popularnych w Polsce za sprawą programu telewizyjnego Państwa Gucwińskich „Z kamerą wśród zwierząt”. Pamiętacie, jak jako dzieci zasiadaliście przed telewizorem, żeby posłuchać o wężach i innych egzotycznych zwierzątkach? Ja tak robiłam! I za każdyn razem, kiedy Rodzice zabierali mnie do wrocławskiego Zoo czułam się taka dumna, że to właśnie tutaj powstaje jeden z ulubionych programów mojego dzieciństwa. Czy wiecie, że wrocławskie ZOO „daje schronienie 10 500 zwierząt, które reprezentują około 1 100 gatunków, w tym zagrożone wyginięciem, a nawet niewystępujące już w naturalnym środowisku oraz działa na rzecz ochrony ginących gatunków (uczestniczy w ponad 80-ciu programach EEP, ESB i ISB) oraz prowadzi edukację przyrodniczą”? Jest to miejsce, które z całą pewnością przypadnie do gustu Maluchom. Nicolas ma prawie dwa lata. Zwierzęta fascynują Go, tak jak każde małe dziecko. W ZOO interesował się jednak tylko tymi, które były aktywne. Natomiast, kiedy miały akurat czas leżakowania, wyszukał, zarejestrował, powiedział „papa” i prędko biegł do następnej zagrody. Na chwilę wytchnienia (przy naszym Nicolask’u to sprawa oczekiwana przez nas bardzo 😉 ) mogliśmy liczyć w miejscach, gdzie dzieci miały okazję dotknąć zwierzaka, pogłaskać, nakarmić – jak na przykład w zagrodzie z kózkami i owcami. Tu Nicki był przeszczęśliwy. Mógł pogłaskać kózki i dowoli ganiać między „kajami” (co oznacza „zwierzątko” w języku Nicolas’a). Nie małą uwagą cieszyły się też słonie, niedźwiedź i żyrafy. Ja jestem pod wrażeniem nosorożca… Największą atrakcją dla naszego Malucha okazało się Afrykarium. Nie dziwi mnie to, ponieważ nasze Dziecko czuje się w wodzie, jak ryba, więc kiedy stanął przed wielkimi akwariami pełnymi morskich stworzeń, spodziewaliśmy się, że to miejsce Go zainteresuje. Afrykarium to stosunkowo nowy obiekt na terenie parku, bo oddany do użytku w 2014 roku. Jest to pierwsze w Polsce ocenarium i jedyne na świece poświęcone faunie jednego kontynentu – Afryki. Tu od Nicolas’a usłyszeliśmy więcej niż „papa”, bo o każdej rybce mógł coś opowiedzieć (kiedyś dopytamy, co konkretnie 😉 ).  Ciężko nazwać spacerem nasze zwiedzanie oceanarium, raczej był to bieg za Nicolas,em i wzmożona uwaga, żeby Go czasem nie zagubić w tłumie ludzi ( a faktycznie tego dnia nie tylko my mileiśmy plan na zoo). Odetchnęliśmy i zjedliśmy obiad na „dziobie” Bistro Laguna. Zarezerwujcie sobie cały dzień na rodzinną wyprawę pełną przygód. Wizyta we wrocławskim zoo na pewno będzie pięknym czasem dla Waszej Rodziny!sweetmommylifezoowrw92

sweetmommylifezoowrw7

sweetmommylifezoowrwzagroda

sweetmommylifezoowrw1499

sweetmommylifezoowrw1

sweetmommylifezoowrw82

sweetmommylifezoowrwzyrafy

sweetmommylifezoowrw5

sweetmommylifezoowrw2

sweetmommylifezoowr1

sweetmommylifezoowrwkotlinakongo

sweetmommylifezoowrw11