Obiecałam poinformować Was o Nicolaskowych postępach i to niniejszym czynię (!). Można by było od myślnika, kropeczki, gwiazdeczki, cyferki czy innego punktu wymienić suche fakty, ale wówczas takimi by one pozostały. I choć zdaję sobie sprawę, że każdy z nas przechodził w okresie niemowlęctwa takie etapy, to jednak dopiero teraz – jako mama, wiem, że to nie są TYLKO cele. To są SUKCESY naszych Pociech. Dlatego pierwsze, co pragnę napisać to to, jak bardzo jestem dumna z Naszego Malca! Niezwykłe procesy zachodzą każdego dnia na naszych oczach. Przeuroczo jest przeprowadzać domniemaną rozmowę z Nikim – Cudem obecnym w naszym życiu od roku. Moich znajomych nie zaskoczę przyznając, że najbardziej cieszy mnie, jak Nicolas coraz umiejętniej wykorzystuje dar mowy. Znany jest już wsród znajomych żart, że rośnie mi konkurencja 😉 Oprócz tego, że możemy uzyskać informacje kogo Nikoś pragnie widzieć, czy jest to Tata czy Mama (czy Dziadzia), zazwyczaj jesteśmy w stanie porozumieć się także ‚o co chodzi’. Padają odpowiedzi: „am”, „da”, „ta”, kręcenie głową – co oznacza „nie” (niewątpliwie opanowane najlepiej). Nicolas reaguje na komendy takie jak „chodź”, „daj”, „nie wolno” (chodź tu, to bywa różnie w zależności od atrakcyjności zakazanej rzeczy). Widzimy też postęp w zachowaniu Nikiego przy modlitwie. Malec zapewne nie rozumie jeszcze powagi modlitwy, ale myślę, że uczony od najmłodszych lat, stanie się ona jego codziennym zwyczajem. Na chwilę obecną podaje jednemu z rodziców rączkę i z szerokim uśmiechem wpatruje się w osobę, która zmawia modlitwę. Jednak jest coś: modlitwa nie może być za długa 😉 W lipcu pojawiły się „Postępy!Postępy!”. Pisałam wówczas i było to też zarejestrowane przez zdjęcia, że uczymy się „kosi kosi”. Obecnie to już nie sprawia takiej frajdy. Przerodziło się raczej w „brawo, brawo”, czym Nicolas wyraża zachwyt nad wszystkim, włącznie z dojściem przez siebie z punktu A do B czy powrotem do domu :) Zapewniam Was, że tak mogłabym jeszcze długo pisać o tych małych sukcesach naszego Synka i niebawem będą one poruszane w poszczególnych wpisach. A teraz trochę o tych fizycznych umiejętnościach. Nie doczekaliśmy się jeszcze pierwszych kroków Nicolaska, ale wychodzę z założenia, że wszystko w swoim czasie. W dalszym ciągu Niki przesuwa się na pupie, tak jak mogliście to obejrzeć tutaj. Robi to coraz szybciej i póki co nie wygląda na takiego, któremu by to  przeszkadzało – nawet, kiedy bawi się z innymi dziećmi, a tak się składa, że te Dzieciaczki, z którymi Niki ma kontakt są już chodzące. Za to bez najmniejszego problemu wstaje opierając się o kanapę, stół itp. i pokonuje niewielkie trasy. Sami widzicie, że każdy dzień z naszym Małym Rozrabiaką to nowe Wyzwania i Radości! Zobaczymy, co przyniesie jutro…

0941sweetmommybaby

0940sweetmommybaby

0934sweetmommybaby

0922sweetmommybaby

0918sweetmommybaby

0927sweetmommybaby