Wrzesień minął nam naprawdę pracowicie. Dosłownie, bo mama wróciła do pracy. Pół roku minęło, więc nastał koniec tego cudownego czasu, który mogłam spędzić z Synkiem. Prawda – te pół roku zleciało bardzo szybko (w szczególności, kiedy zaczęły mi doskwierać pierwsze oznaki zmęcznenia), ale kiedy pomyślę, co udało nam się zrealizować w trakcie tych sześciu, krótkich miesięcy jestem naprawdę zadowolona. I znowu sobie przypominam, co to znaczy prawdziwy brak czasu, bo przecież zajęć wcale sobie nie odjęłam, za to mam mniej 8 godzin dziennie… hmmm… Przygotowaliśmy dla Was parę ciekawych sesji i tematów, i mam nadzieję, że czym prędzej uda mi się z Wami nimi podzielić. Enjoy!sweetmommylifewrzesien2016vougue

sweetmommylifewrzesien2016nieuwegein

sweetmommylifewrzesien20164136Co prawda Mama i Tata byli zajęci pracą nad sesją ślubną, ale wcale nie przeszkadzało to Nicolaskowi, który bawił się wyśmienicie na plaży w Zandvoort.

sweetmommylifewrzesien20164131190900

sweetmommylifewrzesien2016zooMoje wspomnienia z dzieciństwa… Nie mogłam sobie odmówić. Post z wycieczki po wrocławskim ZOO obudził we mnie fale wspomnień… Kto pamięta klasyka „składaka” z wyklinowym koszykiem? Ja w takim podróżowałam jako dziecko!

sweetmommylifewrzesien2016mamaisyn

sweetmommylifewrzesien2016sesja

sweetmommylifewrzesien2016122252

sweetmommylifewrzesien2016nl